czwartek, 19 kwietnia 2018

"Zostań ze mną" J.Lynn



I tak to jest z przyzwyczajeniami. Mogą wpakować w kłopoty.

Tytuł: Zostań ze mną
Autor: J.Lynn
Cykl: Zaczekaj na mnie

Opis: Dwudziestojednoletnia Calla jako nastolatka nie robiła wielu rzeczy oczywistych dla jej rówieśniczek. Nie chodziła na imprezy, nie całowała się z chłopakiem. Przeżyła za to coś, czego nie powinno przeżyć żadne dziecko. Wciąż nosi blizny na ciele i na duszy. Wciąż nie może zapomnieć, co zrobiła jej matka. I wciąż ukrywa swoją tajemnicę – nawet przed nowymi przyjaciółmi z college’u.
Nagle koszmar zaczyna się od nowa. Calla musi wrócić do rodzinnego miasta i odzyskać to, co odebrała jej matka. Czy pomoże jej tajemniczy przystojniak Jax? I czy Calla da mu szansę, by pomógł jej pokonać przeszłość?

- Nie można pomóc komuś, kto nie chce pomocy- oznajmiłam.- Zaufaj mi, wiem to.


Opinia: "Zostań ze mną" to kolejna powieść J. Lynn, którą przeczytałam i mogę stwierdzić, że Książa minimalnie różni się od poprzednich części.
Już po zapoznaniu się z pierwszymi słowami możemy poznać 21-letnią Calla Fritz, która w przyszłości uciekła od swojego rodzinnego domu na studia pielęgniarskie. Żyła pełnią szczęścia do czasów gdzie ciemne chmury zakryły słonce. Wraca do rodzinnego miasteczka by ratować swoje życie. Jak się okazuje już nic nie jest tak samo jak poprzednim razem. Wszystko się zmieniło.  Jako dziecko widziała i doświadczyła jednak rzeczy, których zobaczyć i przeżyć nie powinna. Życie z wiecznie naćpaną i pijaną matką, trwale odbiło się na jej psychice i na sposobie, w jaki funkcjonuje. Jak się później okazuje nigdy się nie całowała, nigdy nie widziała oceanu, nigdy nie była w parku rozrywki, nigdy nie jadła jabłecznika.  Jako sama bohaterka bardzo mi się podobała jej osobność. Niby zraniona na ciele i również psychiczne w trudnych chwilach potrafiła podnieść głowę i iść do przodu. Bardzo się zżyłam z tą bohaterką, ponieważ lekko przypominała mnie.
Poznajemy również Jax’a barmana w barze „U Mony”, były żołnierz. Od początku widać w jego osobowości opiekuńczość i chęć pomocy dziewczynie. Miałam czasami świadomość, że on ją znał już wcześnie i zda jej historie. Próbuje ją chronić przed złem na tym okrutnym świecie.
Razem stanowią słodką i cukierkową, aż czasem parę. Razem mają tajemnice, które nie chcą ujawniać światu. Każde z nich zranione przez życie. Każde z nich borykająca się z nieszczęściem w teraźniejszości.
Szczerze sama nie wiem, co tak naprawdę urzekło mnie w tej książce. Jest wiele takich książek oraz jest pisana na tych samych schematach, co poprzednie części. Dziewczyna samotna, niewierząca w siebie poznaje przystojnego i mądrego faceta, a potem żyją długo i szczęśliwe. Pisząc to dalej zastanawiam się nad tym, co tak naprawdę przyciągało mnie, że aż tak mi się spodobała ta historia tych dwoje bohaterów z problemami. Może, że jest podobna do świata, w którym żyjemy i nie ma zawsze kolorowych scenariuszy w życiu? Albo to, że to kolejny romans, który chciałam przeczytać i miałam cichą nadzieje, że będzie dobrą książką, którą się okazała? Pewnie jeszcze przez długi czas będą się nad tym zastanawiać.
Autorka dobrze operuje czasem, bohaterzy są kolorowi i dobrze przemyślani z dokładnością do jego życiorysu. Książka ma poczucie humoru oraz momentami doprowadza czytelnika do łez, albo do analizowania naszego świata (przynajmniej ja tak maiłam). Czyta ją się szybko i przyjemnie. Akcja jest w miarę szybka i nie nudzi.
Podsumowując całość powieść jest naprawdę dobrze napisania. Jedynym minusem, do jakiego mogę się przyczepić jest jej zakończenie. Kończy się okropnie, ponieważ odsyła do kolejnej części, bo tak naprawdę dopiero rozkręca się akcja i zostawia tyle niewyjaśnionych spraw.
Gorąco wam ją polecam. 

 Najlepsze w życiu rzeczy rodzą się ze złych pomysłów.

piątek, 2 marca 2018

"Pragnienie" M.S Force


Uważaj, kiedy składasz obietnice, których nie zamierzasz dotrzymać. 


Tytuł: Pragnienie
Autor: M. S Force
Cykl: Quantum



Opis: Natalie ma dwadzieścia trzy lata i ze wszystkich sił stara się odgrodzić od przeszłości. Kiedy była piętnastolatką, przeżyła tragedię i zawód.

Odsunęła się od najbliższych i z uporem tworzy nową siebie: pogodną nauczycielkę, która po studiach przyjechała do Nowego Jorku. Stroni od mężczyzn, chodzi na długie spacery z psem. I właśnie podczas spaceru spotyka przeznaczenie – Flynna Godfreya, największego gwiazdora filmowego… pogryzionego przez jej psa.

Od pierwszej chwili wiedzą, że to spotkanie zmieni wszystko. I od pierwszej chwili są świadomi, jak wiele ich różni. Ale namiętność przyciąga ku sobie skromną nauczycielkę i gwiazdora, w którego życiu jest tak wiele tajemnic. I prowadzi w świat gry zmysłów, jakiego ona sobie nie wyobraża…


Chcę ją mieć dla siebie. Nie obchodzi mnie, że może nie jestem dla niej nieodpowiednim facetem. Dla niej mogę stać się kimś innym. Jeśli to konieczne, stanę się tym kogo potrzebuje, żeby tylko została w moim życiu.

Ostatnio znalazłam o wiele więcej czasu niż zwykle i postanowiłam, że tak powiem „wrócić” do czytania. Potrzebowałam lekkiej lektury, którą miło się będzie czytać i da chwilę wytchnienia od codzienności. Mój wybór padł na „Pragnienie’ M.S Force, która stała na półce od dłuższego czasu.
Autorka przedstawia dwójkę ludzi z dwóch różnych światów, a także miłość, która rozkwita między nimi z dnia na dzień.  Pierwsze ich spotkanie nie jest kolorowe, poznają się w momencie kiedy to Flynn zostaje ugryziony przez psa Natalie. Od tego momentu wszystko się zaczyna.

Natalie jest dwudziestotrzyletnią nauczycielką klas trzecich w Nowym Jorku. W końcu zaczyna robić to co lubi, a nawet kocha, zapominając o sytuacji, która przydarzyła się jej osiem lat temu i o której próbuje zapomnieć. Zbudowała nową siebie, zbudowała mur żeby być daleko od mężczyzn. Jednak to się zmienia kiedy poznaje Flynna Godfreya przystojnego aktora Hollywood.

Flynn Godfrey nie szuka miłości, nie chce małżeństwa, po rozwodzie, gdzie jego żona go zdradziła. Poświęca się swojej pasji i nie zamierza tego zmieniać. Do momentu poznania Natalie, która wtargnęła do jego życia niespodziewanie. Jednak to on zaczął ją gonić, nie myśląc jak to może wywrócić jego życie do góry nogami.

Przez pierwsze parę stron byłam naprawdę ciekawa jaki będzie dalszy rozwój akcji, jednak po pięćdziesięciu stronach powoli zaczynało mnie nudzić. Nie przeczę w romansach schemat jest bardzo dużo razy powielany i żeby trafić na coś oryginalnego trzeba się naprawdę postarać. Jednak schemat Greya, a raczej jego preferencji powiela się za dużo razy. Oboje bohaterów ma tajemnicę, których nie chcą sobie zdradzić, jednak tak jak Natalie miała tą tajemnicę przez swoją przeszłość i miała swoje zasady to przy Flynnie o nich zapomniała. Co mnie zniesmaczyło do książki, nawet sam wzgląd na to, że oni znali się zaledwie tydzień. To jest niestety kolejna rzecz, która odrzuciła mnie znali się tydzień, a on zdradzał jej rzeczy, których nie powinien. Bohaterowie są tak sprzeczni ze sobą, a zarazem nie mają prawie osobowości tylko działają według mechanizmu. Tak jak niektóre dialogi między Flynnem, a Natalie były zbędne i ociekające płytkością. Co do fabuły jest ona na jakiś swój maleńki sposób ciekawa, ale tak jak napisałam wcześniej to powielający się schemat.

Czy gdybym mogła czy przeczytałabym ją kolejny raz?  Na pewno nie. Sięgnęła bym po coś lepszego. Jednak nie lubię zostawiać serii niedoczytanych, więc pewnie sięgnę po kolejną część.

wtorek, 6 lutego 2018

"Mercy Miłosierna" Rebecca Lim


Czasami musicie odpuścić, a nie walczyć, niektóre bóle, z którymi nie mogliście walczyć, byli więksi od was.

Tytuł: Mercy Miłosierna
Autor: Rebecca Lim
Cykl: Mercy



Opis: Kim jest Mercy? Ile ma lat? Jak się tu znalazła? Na te pytanie ona sama, wygnany z raju anioł, nie zna odpowiedzi. Jej dusza tym razem utknęła w ciele nastoletniej Carmen. Dziewczyna jest solistką, a chór, w którym śpiewa, ma dać ważny wyjazdowy koncert w tajemniczym mieście Paradise. Mercy-Carmen trafia do domu rodziny, w której przed laty wydarzyła się tragedia – zaginęła Lauren, córka gospodarzy. Mimo że wszyscy są głęboko przekonani, że dziewczyna nie żyje,jej brat wciąż usiłuje ją odnaleźć. Dzięki paranormalnym zdolnościom Mercy jego poszukiwania wkraczają na nowe tory.


Robiąc rzeczy trudne, ale konieczne, nigdy się nie poddawaj. Zrób to.

Opinia: Kiedy wzięłam do ręki tą książkę w sklepie i po przeczytaniu opisu od razu mnie urzekła, ponieważ jest nutka kryminału i Fantazy. Czego chcieć więcej od życia? W tym momencie zaczynają się już schody, bo tej książce jednak potrzeba więcej… nasycenia całej fabuły oraz jakiegoś większego rozwinięcia.
Nasza główną bohaterką opowiadania jest Mercy, która jest wygnanym aniołem. Tak naprawdę w opisie jest tak napisanie, lecz w tekście nie było istotnie tego uwzględnione jakoś bardziej wytłumaczone, co mi osobiście bardzo brakowało tego podkreślenia tej fabuły. Mercy budzi się w ciele Carmen i nie wie zupełnie nic o niej, gdzie jest, z kim jest, ile ma lat i tak naprawdę, dlaczego jest w ciele kogoś innego. „Wędrówka” z ciała do ciała spostrzega cel, na który składa się zmianie komuś życia na lepsze. Carmen mieszka na wymianie u rodziny, gdzie poznaje Ryana - który jako jedyny nie wieży w to, że jego siostra nie żyje – postanawia mu pomóc. Jako tako romans pomiędzy tą dwójką podobał mi się to i tak było tego za mało. Myślę, że można by było jakoś to urozmaicić dodając pikatrze scenki niż tylko rozmowy i przekomarzanie się dwojga ludzi.
Po przeczytaniu całości mogę z ręka na sercu stwierdzić, że opis to wielki jeden spoiler całej fabuły. Co prawda nie wyjawia nam tego, kto tak naprawdę uprowadził Luren, ale jednak możemy to pominąć. Pierwszy raz zetknęłam się z tym, że opis jest dosłownie od a do z taki sam jak cała książka. Z jednym malutkim wyjątkiem. 
Bardzo podoba mi się w książce to, że jest dużo opisów, które są szczególnie opisane. Co bardzo doceniam czytając książki, ponieważ uważam, że w ten sposób możemy jeszcze bardziej wyobrazić sobie pewnie rzeczy czy miejsca, ale i również postacie. Również plusem ode mnie dla autorki jest dobrze opisany wątek zabójstwa, gdyż, kiedy czytałam tak naprawdę nie miałam pojęcia, kto jest winny i komu można ufać. Myślę, ze nawet i wy, gdy i o ile skusicie się na czytanie również nie będziecie wiedzieli, kto za tym wszystkim stoi.
Podsumowując książka ma dużo wat i zalet. Uważam, że jest lekka i przyjemna w czytaniu, lecz jednak czegoś jej brakuje tak jak np. rozwinięcia wątku Mercy i Ryana. Czy polecam ją ? Tak naprawdę nie i tak, wiec wybór zostawiam jednak wam. 

Ponieważ dla osoby takiej jak ja podobne koncepcje stanowią bilet w jedną stronę do domu wariatów. Ja nie mam niczego poza własnymi doznaniami.


Mam jeszcze do was ogromna prośbę. Kochani pomożecie w pracy na zaliczenie? Obiecuje ankieta jest bardzo krótka, a wypełnienie dużo mi pomoże <3
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdw34xILjjbZPADS9tB08evLr3BT0XCdMHHxF-R2MAYOIoRNw/viewform

środa, 17 stycznia 2018

"Miasto szkła" Cassandra Clarke



Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami.

Tytuł: Miasto szkła
Autor: Cassandra Clarke
Cykl: Dary Anioła
Seria: Ze świata nocnych łowców

Opis:  Pośród chaosu wojny Nocni Łowcy muszą zdecydować się na walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych… albo przeciwko nim. Tymczasem Jace i Clary też muszą podjąć ważne decyzje. Czy mogą pozwolić sobie na zakazaną miłość?

Kocham cię. Będę cię kochał do dnia, w którym umrę. A jeśli po tym jest jakieś życie, to wtedy też będę cię kochał.

Opinia: Oczywiście jak pierwsza to i druga i nareszcie recenzja trzeciej części „Darów Anioła” A jaka ona będzie? Przekonajcie się dalej czytając moje wypociny.
Troszeczkę zacznę inaczej ta recenzje niż wcześniejsze.
Oczywiście głównymi bohaterami są Clary i Jace. Clary jest bardzo pozytywną podstacją w książce. Odważna, czasami również lekkomyślna, ale za razem mądra. Jace to typ buntownika kryjący się w skorupce jajka gdzie w środku jest strasznie uczuciowym i romantycznym chłopakiem. Oczywiście jak nie kochać jego żartów. Przede wszystkim chyba najbardziej czekałam na jakiś monet gdzie mogę przeczytać jego śmieszny żart dotyczących jakieś rzeczy. Uwielbiam tą postać i myślę, że nie tylko ja jestem w Tem Jace. Alek i Magnus to też świetne dobrani i przy nich tylko można się rozpływać i marzyć o niebieskich obłokach, ale nie do przesady. Oczywiście Izzy moja bohaterka, która jest odważna i szalona zarazem. Wszystkie główne postacie naprawdę cieszę się, że są, bo czytając tą literaturę czuje, że coś wnoszą do mojego życia.
Miasto Szkła to cudowna historia pełna tajemniczości, gorących wątków. Również jak wyżej napisałam dużo jest humoru. Oczywiście czytając ją czasami jednak musiałam się zatrzymać zamknąć książkę i powiedzieć „Co? To przecież nie możliwe?” „Jak to mogło się stać?” Może i jestem dziwna, ale gdy dochodzę do tego momenty, gdy muszę już zamknąć w trakcie czytania książka już wiem, że jest ona świetna i na moim poziomie. Czy wy również tak macie?
Myślę, że autorka spisała się na medal z tą częścią. Akcja przebiega tak szybko, że nie mam ani jednego nudnego momentu. Wszystkie wątki są prawie, co rozwiązane i wyjaśnione. Oczywiście, czym by było bez nowych i ciekawszych wątków.
Podsumowując całość i koniec. Mało książek tak na mnie wpłynęło. Zakończenie książki zadowoliło mnie, jako czytelniczkę. Wiec wam polecam przeczytanie części „Darów Anioła” Nawet i dla tej trzeciej części. 


Nie można wymazać z pamięci wszystkiego, co sprawia ból.

piątek, 5 stycznia 2018

"Miasto popiołów" Cassandra Clare

Skoro nie możesz powiedzieć prawdy ludziom, na których najbardziej ci zależy, w rezultacie samego siebie też oszukujesz.

Tytuł: Miasto popiołów
Autor: Cassandra Clarke
Cykl: Dary Anioła
Seria: Ze świata nocnych łowców

Opis:  Clary Fray chciałaby, żeby jej życie znowu stało się normalne. Ale czy cokolwiek może takie być, skoro dziewczyna jest Nocnym Łowcą, zabijającym demony, jej matka została magicznie wprowadzona w stan śpiączki, a ona sama nagle zaczyna widzieć mieszkańców Podziemnego Świata – wilkołaki, wampiry, wróżki…



Alec obserwował ich przez uchylone drzwi. Jace opierał się o umywalkę, jego siostra czyściła mu rany i owiązywała je białą gazą.– Dobrze, a teraz zdejmij koszulkę.– Wiedziałem, że musisz coś z tego mieć.

Opinia: Czas zacząć drugą część serii „Dary Anioła”, która jest jeszcze lepsza od pierwszej. Z przyjemnością przeniosłam się do świata Nocnych Łowców.
Clary już wie, że jej życie nie wróci do normy. Należy do rasy Nocnych Łowców, a jej ojcem jest sam Valentine, który chce zniszczyć porządek świata i przejąć władzę. W dodatku Valentine oznajmił Clary, że Jace, w którym zaczęła się zakochiwać, jest jej bratem. To jest dla nich straszną drogą w życiu. Bo jak mają mieszkać w jednym budynku, gdy coś do siebie czują? Jace również odkrywa swoje prawdziwe pochodzenie i całą historie, ale również czuje dość duże odrzucenie przez swoją prawdziwą rodzinne, ale nie do końca, ponieważ Lightwoodów nie są tacy źli.
Jak wszystko się rozwiąże czy miłość do brata jest czymś więcej? Czy może spodka na swojej drodze inną polówkę? Czy prawda zwycierzy? I czym jest prawdziwa rodzina? Te pytania zawsze się narzucają, kiedy czyta się tą część. Oczywiście, na które nie mogę wam teraz odpisać, ponieważ musicie sięgnąć do tej części by się tego dowiedzieć.
W książce nie brakuje humoru i luźnego wątku. Dużo się dzieje i można ciągle czytając z kartki na kartkę snuć nowe założenia, co może zdarzyć się na końcu powieści. Wiele z opisów jest poetycznych, co szczerze jest rzadkością dla młodzieżowych książek. Oczywiście nie brakuje tutaj magii i tajemniczych podstacji dając nutkę ciekawości i tajemniczości. Co jeszcze dostrzegłam czytając to, to, że układ ról drugo i pierwszoplanowych się minimalnie zmienia, wiec uważam, że było to dość bardzo miłą odmianą.
Podsumowując całość bardzo miło mi się czytało tą cześć i mam nadzieje, że również innym, którzy zaczynają przygodę z Nocnymi Łowcami tak jak ja również będzie im się czytać miło i przyjemnie całą serie. 

Malując coś, próbujesz to schwytać na zawsze (...) Jeśli naprawdę coś kochasz, nie starasz się zatrzymać tego na zawsze. Musisz temu czemuś pozwolić się zmieniać.

_____
Witamy Was w Nowym Roku i życzymy wam Szczęścia, Radości i oby ten nowy Rok byl jeszcze bardziej zaczytany niż poprzedni :)

niedziela, 17 grudnia 2017

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins

Ludzie, z którymi coś nas kiedyś łączyło, nie pozwalają nam odejść i żebyśmy nie wiem, jak bardzo próbowali, nie wyplączemy się z tego, nie uwolnimy.Może po pewnym czasie przestajemy po prostu próbować.

Tytuł: Dziewczyna z pociągu
Autor: Paula Hawkins

Opis: Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów.
Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni.
I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.
Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.

 Nie wiem,gdzie podziała się moja siła,nie pamiętam jak ją straciłam. Myślę,że kawałek po kawałku odłupało ją życie,że się powoli zużyła.

Opinia: Pamiętam ten fenomen związany w około tej książki i to jak dużo osób chwaliło ją. W końcu, kiedy natrafiłam na nią w bibliotece byłam uradowana, że nareszcie przeczytam i dowiem się, dlaczego ludzie tak kochają tą książkę. Chyba miałam za bardzo duże oczekiwania w względem niej, bo osobiście uważam, że nie jest taka świetna. Czuje lekkie rozczarowanie jak na tak dużą skale popularności. Zamiast dużych emocji, napięcia, ta powieść spowodowała u mnie jedynie znużenie i mnie znudziła.
Od razu, kiedy otwieramy książkę możemy poznać Rachel, która jest uzależniona od picia alkoholu po rozstaniu się z swoim ukochanym mężem. Osoba, która utraciła sens swojego życia oraz osiąga praktyczne dno w swoim jak to beznadziejnym i szarym życiu.
Po mimo bólu, kiedy dochodzi do tragedii, którą widzi z daleka i to z pociągu potrafi się ogarnąć i po woli małymi kroczkami stara się uporządkować swoje życie oraz za wszelką cenie rozwiązać sprawę morderstwa.
Co do samego wątku morderstwa podobał mi się na samym początku, bo w końcu myślałam, ze nie zgadnę, kto zabił tą dziewczynę, ale jednak los lubi robić figle i niestety w połowie książki już wiedziałam, kto za tym stoi. Chyba powinnam zostać detektywem xD
W sposób, w jaki opisuje autorka podobał mi się. Wszystko jest lekkie i przejrzyste nie trzeba długo się zastanawiać nad niektórymi opisami tak jak to bywa, w niektórych książkach. Myślę, że wątki są na swój sposób tajemnicze i  z lekką fabułą, co powoduje tym samym przynajmniej u mnie ciekawość dopiero na końcu. Co dla mnie jest wielkim minusem.
Miałam nadzieje, że wątek z pociągiem będzie jakoś bardziej ciekawszy i bardziej rozwinięty, co się jednak nie stało, a szkoda, ponieważ uważam, że autorka mogła to jakoś tajemniczej wykorzystać.
Dużą cześć akcji zauważyłam skupia się na wątku tym ze Rachel jest samotna i czuje wielki ból spowodowany, że jej kochany rzucił ja dla innej kobiety. Niestety to tez jest kolejnym minusem. Chodź mimo wszystko z brakiem pamięci o tamtej nocy, gdy widzi te wszystkie straszne rzeczy jest ciekawe.
Podsumowując całość uważam, że książka mogła być lepiej napisana, chodzę nie jest najgorsza pomimo moich dużej ilości krytyki. Uważam, że czyta się ją lekko i dość szybkim tempie. Czy ją polecam? Uważam, że każdy powinien odpowiedzieć sobie na te pytanie.


Nie ma nic bardziej bolesnego i destrukcyjnego niż podejrzliwość.

piątek, 8 grudnia 2017

"Miasto Kości" Cassandra Clare


Kochać to niszczyć, a być kochanym, to zostać zniszczonym

Tytuł: Miasto Kości
Autor: Cassandra Clare
Cykl: Dary Anioła
Seria: Ze świata nocnych łowców
 Wiesz jakie jest najgorsze uczucie, jakie mogę sobie wyobrazić? Nie ufać osobie, którą się kocha najbardziej na świecie.



Opis: Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela. Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich. 

- Następnym razem, kiedy postanowisz się zranić, żeby przyciągnąć moją uwagą, pomyśl, że czułe słówka działają cuda.


Opinia: „Miasto Kości” było kolejną książka, którą sięgnęłam po obejrzeniu jej ekranizacji zarówno jak i filmu z 2013r jak i obecnego serialu. Jak i kolejnym powodem sięgnięcia po nią było również to, że Sassy mi ją gorąco poleciła.
Słyszałam już o niej bardzo wiele dobrego, każdy się zachwiał książką. Mówił, jaka ona jest wspaniała, zachwycali się ją i takie rożne pozytywne rzeczy. Podchodząc do czytania pierwszej części podeszłam z oczekiwaniami niezbyt wygórowanymi, ponieważ oglądałam już serial i film wiec książka nie powinna mnie niczym tak naprawdę zaszokować ani zaciekawić. Jednak się bardzo myliłam, bo mimo po obejrzeniu książka jest przeciwieństwem i pozwala naprawdę żyć się z bohaterami, bardziej poczuć to, co czują i jak się borykają z różnymi problemami tak naprawdę.
Akcja rozgrywa się w Nowym Yorku, gdzie tam poznajemy Clary, utalentowaną, zdolną artystkę mieszkająca szczęśliwie ze swoim mamą. Ma najlepszego przyjaciela Simona, który potajemnie podkochuje się w niej. Można powiedzieć, że historia bardzo typowa dla książek, ale jednak tak nie jest, ponieważ któregoś dnia piękny świat Clary wywraca się do góry nogami. Poznaje zbuntowanego Jaca, który okazuje się być nocnym łowcą. Również potem jak się okazuje możemy poznać Izzy i Aleca. I tutaj oczywiście jednak muszę wtrącić swoje trzy grosze. Bohaterowie są świetnie dobrani. Na początku nie lubiłam zadumanej w sobie Izzy, ale jednak potem przekonała mnie do siebie, bo tak naprawdę jest „przykryta” taką warstwą ochroną, ponieważ musiała się wpasować. Jack tak, tak jak wszyscy miłośnicy tej postaci zakochałam się w nim i pokochałam całym serduszkiem. Tak naprawdę każdy bohater w książce  coś wnosi i jest na swój sposób ciekawa. Postacie bardzo różne, stanowiące swoje kontrasty. Wampiry, wilkołaki, demony, czarownicy i pozostałe rodzaje pół-ludzi ze świata cienia są dobrze, a nawet bardzo dobrze nakreślone. Jeśli chodzi o głównych bohaterów... Nie myślałem, że to się tak skończy. 
Historia jest fascynująca i z każdą czytaną stroną coraz to ciekawsza i wzbudzająca emocje, co kryje się za tyle tajemnicami dalej. Można by powiedzieć, że dla zaawansowanych czytelników może być ona bardzo przewidywalna, ale moim zdaniem tutaj możemy pominąć ten mały minus.
Historie czyta się ją szybko i przyjemne. Osobiście, pomimo, że oglądałam ekranizacje jednak mimo wszystko nie mogłam się od niej oderwać tak naprawdę. Czytając książkę, myślałam, że będzie dość nudna, przewidywalna mimo wszystko, ale po opisie można pomyśleć jednak, że właśnie to jest kolejne romansidło jednak uważam, że to tylko dodatek do całości
Akcja płynna i rewelacyjna. Przyjemna w czytaniu, lekka z momentami poczuciu humoru. Autorka świetnie nakreśliła całą historie, a końcowa tylko powoduje na czytanie kolejnej części. 
Serdecznie polecam każdym tą serie.

Chciałbym cię nienawidzić. Chcę cię nienawidzić. Próbuję cie nienawidzić. Byłoby o wiele łatwiej, gdybym cię nienawidził. Czasami myślę, że cię nie nawidzę, a potem cie spotykam i..